| < Listopad 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
O autorze
Tagi
POLITYKA WSCHODNIA kontakt z autorem: g.tinsky@gazeta.pl
 http://politykazagraniczna.blox.pl/html Gregory Tinsky

Создайте свою визитку

Wpisy z tagiem: Chodorkowski

czwartek, 06 stycznia 2011


      W ciągu trzech-czterech lat Michaił Chodorkowski zostaje najbogatszym człowiekiem w Rosji. Jego majątek według ocen ekspertów sięga 18 miliardów dolarów. Okres machlojek finansowych, przywłaszczenie najbardziej „smacznych” kawałków tortu narodowego minął. Będąc człowiekiem bez wątpienia bardzo zdolnym, Chodorkowski zrozumiał że pieniędzy – to nie wszystko. Teraz zadanie jest inne – zostać częścią establishmentu, przywłaścić już nie forsę lecz władzę. W najbliższym otoczeniu młodego oligarchy pojawiają się ludzie mające powiązania w resortach siłowych (emerytowani generałowie MSW i FSB), zaczyna się finansowanie partii politycznych. Mądry miliarder nie ryzykuje kłaść wszystkie jaja do jednego koszyka. Ale wbrew powierzchownej formalnej logice najwięcej pieniędzy dostają komuniści. Na pierwszy rzut oka to jest bezsens – kapitalista wydaje pieniędzy na komunistów, ale to  tylko na pierwszy rzut, gdyż na drugi już widać że partia komunistyczna ma  drugi co do wielkości klub w Dumie Państwowej i oczywiście ma możliwość  wpływać na proces ustawodawczy zwłaszcza w bardzo ciekawym dla Chodorkowskiego temacie gospodarczym i podatkowym. Chodorkowski przystępuje,  jak on sam mówił, do skupu udziałów w parlamencie rosyjskim mając na celu zostać większościowym udziałowcom Dumy. JUKOS zamawia znanemu rosyjskiemu politologowi Stanisławowi Biełkowskiemu projekt zmiany Konstytucji Rosji. Pomysł oligarchy polega na przeksztaltowaniu republiki prezydenckiej w parlamencką. Złośliwcy płotkują że w taki sposób chce zostać premierem czyli pierwszą osobą w państwie, ponieważ  w wyborach bezpośrednich prezydenckich miałby marne szansę (w Rosji żydzi, niestety nie są mile widziane na najwyższym stanowisku w państwie) a mając w kiszeni Dumę zostałby premierem bez problemów.

      Jednocześnie zaczyna się sprzątanie w JUKOSie. Chodorkowski wydaje miliony dolarów na usługi najlepszych w świecie kancelarii prawniczych, doradczych i podatkowych. Buduje się nowy image JUKOSu – przejrzysty biznes według światowych standardów. Żeby ta zmiana została zauważona przez inwestorów zachodnich kilka milionów zostały wypłacone PR agencjom w Stanach Zjednoczonych i Anglii. Po co ten makijaż Chodorowskiemu?  Ktoś z mądrych zachodnich doradców podpowiedział jemu że na tym można zrobić jeszcze „trochę” forsy kosztem zachodnich inwestorów.  Jak powiedział Chodorkowski w wywiadzie dla   angielskiego "Business New Europe”:

      „Jestem  wcieleniem trzech generacji rodziny Rothschildów  w jednej osobie. Pierwsza generacja – rekiny-rabusiowi, druga -  rozwój biznesu, trzecia – rodzina trzymająca władzę w Ameryce. “

      Wśród dyrektorów JUKOSu pojawiają się takie osoby jak Lord Owen, były Brytyjski minister spraw zagranicznych, a z tymi z zachodnich inwestorów którzy zostali oszukani przez JUKOS Chodorkowski zawiera umowy pokojowe. Żeby Amerykanin Kenneth Dart wycofał ze wszystkich sądów swoje skargi na YUKOS i przestał publikować w gazetach całego światu artykuły o tym jak Chodorkowski oszukał jego na 100 milionów dolców, JUKOS wypłacił biedakowi od 120 do 160 milionów ale wzamian Dart zobowiązał się milczeć. Dziś ten pan nawet nie ma prawa udzielić wywiadu na ten delikatny temat. A jeszcze parę lat temu wydawca  "Business New Europe” Ben Aris został wyrzucony przez security JUKOSu z walnego zgromadzenia udziałowców JUKOSu bez względu na to że miał upoważnienie Kennetha Darta, właściciela akcji na kwotę 100 milionów dolarów.

      Kariera Michaiła Chodorkowskiego,  historia jego wzlotu i upadku jeszcze czeka na swojego biografa. Mógłby to być fajny film lub powieść sensacyjna, ale na razie bohater główny nie nakręconego filmu siedzi w więzieniu i wygląda na to że nie łatwo jemu będzie uzyskać przed terminowe uwolnienie. Pozostaje pytanie: po co poszedł siedzieć prawie dobrowolnie, przecież miał możliwość dogadać się z Putinem lub po prostu opuścić kraj. Nie chciał. Moim zdaniem  po prostu obraził się. Głupio, ale właśnie w ten sposób to wygląda.  Usiłował zmienić ustrój polityczny w Rosji żeby zostać  władcą ogromnego kraju, chciał sprzedać JUKOS który dostał od państwa w prezencie korporacjom międzynarodowym. Chodorkowski zapomniał że nie wolno rzucać kamienie w dom sąsiada jeżeli mieszkasz w szklanym domie. Sprawa Chodorkowskiego zmieniła Rosję i nie jestem pewien że w najlepszy sposób. Ale współautorem tych zmian został właśnie Chodorkowski.  



13:51, g.tinsky
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 stycznia 2011

 Ten uśmiechnięty elegancki pan wie czego chce

Pięć staruszków – jeden rubel

    Duże pieniędzy wymagały nowego szyldu i    dywersyfikacji   biznesu. Po to został założony nowy centrum  „Międzybranżowe naukowo-techniczne programy” – w skrócie po rosyjsku MENATEP. Konkurencja na rynku usług finansowych w których    specjalizował    się Chodorkowski wzrosła i prowizji w transakcjach tego typu spadła aż do 3-5%. Zaczęł się nowy etap w biznesie – import. Pieniędzy zarobione w „pralnie”  były wykorzystane dla zakupu za granicą dotąd nie znanych w Rosji towarów – komputerów. Marża w tym handlu wynosiła setki procentów.  Ale na liście towarów importowanych do Rosji zespół Chodorkowskiego bez żądnych skrupułów   umieścił i mniej technologiczne –  na przykład Cognac „francuski” Napoleon bezpośrednio od producenta w Polsce etc. W grudniu 1988 Chodorkowski zakłada bank MENATEP i zauważa że naród radziecki ma niezłe oszczędności „pod materacem”. W ten sposób powstaje chyba pierwsza w byłym ZSRR piramida finansowa. Slogan reklamowy tej piramidy był taki: „Idziemy do rynku z prędkością 15 milionów rubli na godzinę”. Niestety po drodze z taką niesamowitą prędkością kilka milionów osób nie wytrzymały tempo i odpadły. Ten fakt że nie zdążyły zachować przy tym swoje  oszczędności MENATEP jakoś nie zasmucił tym bardziej że kapitał banku w ten sposób podwoił się. Hasło tej operacji finansowej było „Pięć staruszków – jeden rubel”.  

Biznes-projekt „Władza” 

      
      Na początku lat 90-ch byli komsomolcy już mieli pieniędzy więcej niż byli w stanie wydać. Trzeba było inwestować.  Chodorkowski   zostaje doradcom premiera FR Iwana Siłajewa, w 1992 – szefem Funduszu na rzecz rozwoju inwestycji w branży energetycznej w randze Wice-ministra energetyki FR.  Na spotkaniu  przedstawicieli biznesu z prezydentem Jelcynem na Kremlu  Chodorkowski ogłasza że biznes powinien iść do przemysłu bo wstyd jemu mówić rodzicom że zarabia handlem. Jak tylko zaczęła się prywatyzacja MENATEP kupuje wszystko co się da: Zakłady nawozów sztucznych, Huty miedzi, Zakłady rur, przemysłu spożywczego i tak dalej.  Ale najbardziej mocnym ruchem  MENATEPu został udział w tak zwanych „Aukcjach zastawowych”. Rząd Rosyjski potrzebował forsy natychmiast, budżet był pusty jak sklep z kiełbasą  za komunę i w tej sytuacji genialny kombinator Władimir Potanin (obecnie jedyn z oligarchów Rosyjskich), jak plotkują ludzie z otoczenia Jelcyna, wymyślił ten bardzo dziwny sposób na  pozyskanie pieniędzy dla państwa.  Rząd ogłosił aukcję na której firmy prywatne proponowały rządowi pożyczki z bardzo niskim oprocentowaniem. Rząd swoją drogą proponował prywaciarzom  zastawy w postaci akcji najbardziej pożądanych przez nich przedsiębiorstw.    Najsmacznieszym kawałkiem tego tortu narodowego okazał się właśnie JUKOS – druga co do wielkości firma ropowa w Rosji. Konkurencja w postaci konsorcjum w składzie INKOM BANKu, Alfa-banku i banku „Kredyt Rosyjski”  zaproponowała za tą perłę przemysłu ropowego „aż”  350 milionów dolarów. Ale pamiętajmy o stanowisku  które  już wtedy zajmował  Michaił Chodorkowski – był szefem Funduszu na rzecz rozwoju inwestycji w branży   energetycznej. Właśnie tej instytucji państwowej rząd zlecił organizację przetargu. W skutku ustawionego przez Fundusz przetargu oferta konkurentów została unieważniona z powodów formalnych i JUKOS dostał faktycznie w prezencie  MENATEP za śmieszną  kwotę  159 milionów. Ale to było dopiero 45% udziałów. W ciągu trzech lat MENATEP drogą dodatkowej emisji akcji został większościowym udziałowcom mając 90% udziałów. W ten sposób zaczęła się wielka światowa kariera Michaiła Chodorkowskiego
                                                           cdn

18:06, g.tinsky
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 grudnia 2010
 
         O czym marzył ten 
      sympatyczny chłopak?

      Sprawa  Michaiła Chodorkowskiego, kiedyś najbogatszego człowieka w Rosji, dziś podzieliła nie tylko Rosjan ale i cały świat. Ten jeszcze całkiem nie stary człowiek został chyba najbardziej znanym więźniem w świecie. Jedni uważąją go za więźnia sumienia który trafił za kratkę za swoje przekonania polityczne, inni – za złodzieja który okradł cały ogromny kraj. W Rosji jak w każdym kraju postkomunistycznym nie lubią bogatych ale dla części Rosjan Chodorkowski został znamieniem opozycji która demonstruje przed gmachem sądu i żąda w taki sposób jego uwolnienia. Mam swoje zdanie na ten temat i chciałbym podzielić się nim z polskim czytelnikom. Sprawa Chodorkowskiego jest zbyt złożona żeby odpowiedź na pytanie „Za co?” była krótka i jednoznaczna. Najpierw sprobójmy zajrzeć w przeszłość Michaiła Chodorkowskiego żeby znaleźć odpowiedź na pytanie: W jaki sposób można było zostać oligarchom w Rosji w czasie transformacji?
      Pierwsze pieniędzy Misza zarobił w wieku 12 lat w piekarnie  koło domu. Rodzina Chodorkowskich nie była biedną, chłopak chyba po prostu potrzebował forsy na jakiś własne cele. Będąc studentem Moskiewskiego Instytutu Chemii i Technologii Michaił został liderem jednostek studenckich budowlanych (za komunę był w ZSRR taki ruch młodzieżówki komunistycznej). To była jedyna możliwość dla biednych radzieckich studentów porządnie zarobić  w okres wakacyjny. Jak wszystko w tych czasach „sztuka zarabiania’ polegała na oszustwie: trzeba było kombinować z papierami, dogadywać się z szefostwem,  żeby „uczciwie” podzielić nie zarobione pieniędzy. Przypuszczam że właśnie w tym okresie Chodorkowski nauczył się temu co później pozwoliło jemu stworzyć własny imperium znany dzisiaj na całym świecie jako JUKOS.  
      Kiedy zaczęła się Gorbaczowska „pieriestrojka” Michaił Chodorkowski był już gotów zarabiać naprawdę duże pieniędzy. W roku 1987 drugi sekretarz Frunzeńskiego komitetu rejonowego Komsomołu (WLK SM – Ogólnokrajowy Leninowski Związek Młodzieży Socialistycznej) Moskwy Chodorkowski razem ze swoim przełożonym pierwszym sekretarzem komitetu Sergiejem Monachowym  zarejestrował  Naukowo-Techniczny Centrum Twórczości Młodzieży. Faktycznie żadna twórczość młodzieżowa nie miała nic wspólnego z działalnością tego Centrum.  Chodorkowski razem z kolegami zarabiał w bardzo prosty lecz skuteczny sposób. Pośrednictwo w branży finansowej tych lat polegało na tym że tylko i wyłącznie komsomolscy biznesmeni mieli prawo prowadzić działalność gospodarczą. Na przykład bogata firma państwowa  kupuje ot innej firmy państwowej pewne usługi (powiedzmy, wysłać na badania lekarskie do specjalistycznego szpitala swoich pracowników). Jak na tym może zarobić taki Chodorkowski?  Jak nie ma co. Firma podpisuje umowę na usługi medyczne z Centrum Komsomolskim, ten, swoją drogą – ze szpitalem. Biedni lekarze robią co do nich należy, firma państwowa płaci komsomolcom. Dowcip polegał na tym że  obroty pieniężne w tych czasach były bezgotówkowe ale komsomolcom było dozwolono pobierać z konta gotówkę. Reszta – sprawa techniczna. Pobieramy z konta cash, dzielimy na trzy części – 20%  na łapówkę dyrektorowi firmy państwowej, 30% - lekarzom i 50% - na rozwój twórczości młodzieży socjalistycznej. Właśnie w takiej pralnie pieniężnej Chodorkowski zarobił swoje pierwsze grube pieniędzy. 

17:47, g.tinsky
Link Dodaj komentarz »